Szczepan Bedryj – dowódca AK w Dolinianach

Na czele powstałego 30 osobowego oddziału AK w Dolinianach stał urodzony 24 grudnia 1913 roku w Dolinianach Szczepan Bedryj zwany ,,Czopku”.Nie była to ksywa żołnierska, co do niej nie ma pewności skąd się wzięła. Prawdopodobnie pochodzi od jego ojca.

O jego działalności nie wiem nic, ale w miarę upływu czasu wiedza o nim będzie uzupełniana. Nie posiadam nawet jego zdjęcia. Poniższe wynika z opowiadań jednego z mieszkańców Nowej Cerekwi.

Szczepan Bedryj po II wojnie światowej osiedlił się w Nowej Cerekwi, gdzie wśród ludności był bardzo poważany a UB się go bało. Wszystko dzięki temu, że był twardy, stanowczy a groźny dlatego, że poruszał się z bronią i granatem, co pozwalało mu unikać bezpośredniego spotkania z katami podziemia. Ubecja nie potrafiła skutecznie na nim założyć sieci. Podczas obław go nie potrafili zastać w domu, bo np. schował się pod most. Posiadał schowki i kryjówki a także przejścia pomiędzy nimi. To pozwalało mu przetrwać.

Gdy pojawiał się na zabawach czy zebraniach ludzie obecni wstawali i oddawali mu cześć. Kto nie wstał zostawał do tego przymuszony. Taki miał szacunek wśród mieszkańców, nie tylko tych pochodzących z Dolinian.

Gdy jednego razu otoczyli dom i chcieli wejść na strych, gdzie się ukrywał, drogę zastawił im wierny pies! Nie pomogło ubekom wybicie mu kolbą zębów. Gdy jednak chcieli go zastrzelić, dowódca się zlitował, gdyż mimo wszystko pies był rasowy.

Kazali rodzinie odsunąć psa i dopiero wtedy wdarli się na strych. W sianie, gdzie się chował, dźgali kijami z ostrym końcem, ale na niego nie trafili. Później opowiadał, że ostrze przeszło mu blisko ucha. Szczęście go nie opuszczało.

Drugim groźnym zdarzeniem był ślub jego córki. UB otoczyło kościół w Nowej Cerekwi i próbowało go znaleźć wśród gości weselnych czy wiernych będących na ślubie. Ale do kościoła nie weszli. Bedryj siedział na chórze i nawet tam miał pistolet z granatem u boku!

Jeszcze kilka obław miało miejsce, ale równie nieudanych.

Szczepan Bedryj ostatecznie wyjechał w krakowskie i tam zmarł.

Okazuje się, że nie tylko Szczepan Bedryj był cały czas pod obserwacją służb PRL. Jego syn Władysław również. Na stronach Instytutu Pamięci Narodowego są podane numery akt:

http://inwentarz.ipn.gov.pl/advancedSearch?q=szczepan+bedryj&page=1

Więcej o działalności podziemia w Dolinianach w czasie II wojnie światowej można przeczytać w opracowaniach:

– Jerzy Węgierski: Armia Krajowa na zachód od Lwowa. Kraków: „Platan”, 1993.

Struktura Organizacyjna Armii Krajowej, Marek Ney-Krwawicz w: Mówią wieki nr 9/1986

– Rafał Wnuk: Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956 Warszawa: Lublin : Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, 2007.

Proszę o pomoc w uzupełnieniu wpisu, zwłaszcza mieszkańców Nowej Cerekwi

tablica pamiątkowa w Nowej Cerekwitablica pamiątkowa z Nowej Cerekwi, poświęcona m. in. podziemiu AK w Dolinianach

wpis będzie przebudowany i zmieniony

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s